_________________________________________________________________________________
Mam dzisiaj mega zaciesz, iż marzenia się spełniają, a wystarczy czegoś w głębi serca pragnąc najbardziej na świecie, a to się spełni, samo do nas przyjdzie wcześniej czy później.
Byłam na spowiedzi, i było... hm... zabawnie to za mało powiedziane xd Chłopacy z I gimnazjum piszczeli butami o kamienie i bawili się w karty swoimi książeczkami. A cała masza nie zasługuje na komentarz :D
Z Kiślem planujemy na jutro ,,trening", a w nim przewidziane są między innymi takie atrakcje:
~ Bieganie
~ Granie w piłkę nożną
~ Babington
~ Pójście na plac
I na pewno wymyślimy coś jeszcze, bo od 14:30 do wieczora to jednak trochę czasu jest.
_________________________________________________________________________________
Nie mogę w to uwierzyc, po prostu nie mogę! Zostało już tylko 14 dni, tylko te dwa tygodnie! A potem wszystko miejmy nadzieję pójdzie jak z płatka.
A może lepiej skreślic te oznaki radości? O, tak zdecydowanie lepiej. To ja już powoli zostawiam was sam na sam z tą notką, a sama idę oglądac jakiś nudny film razem z mamą czy coś tego typu. Żegnajcie, kochani
C I A O ! ♥ :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz